Okruchy

by • 6 października 2014 • FOLLOW THE SUN, WSZYSTKIE WPISYComments (0)987

Jesień przechodzi mi koło nosa. Podsuwa pod oczy żółte liście, rzuca w okno kasztanem i idzie dalej. Ciągnie się za nią zapach nasyconego słońca, pumpkin spice i śliwek. Spoglądam za nią tęsknie, znad resztek jajecznicy na talerzu w różowe misie i porozrzucanej po stole papryki. Wdychając zapach porannego kakao rozdeptuję na podłodze plastelinę w kolorze ochry. Niewątpliwie okna mamy nieszczelne, bo znowu zabawki porozrzucane po wszystkich kątach, a pięć minut wcześniej sprzątałam. To musiał być wiatr.

I kiedy słońce przebija przez szyby tak mocno, że nie sposób dłużej się opierać i cudem jakimś udaje się opanować domową farmę, wyruszamy zdobywać okoliczne parki i bulwary, niczym pułk wędrujący na Moskwę. Ale nie ja tutaj dowodzę. Kapitan Kuc nakazuje skręcić w stronę przydrożnego murku, tudzież kamienia, albo nakazuje przystanek, żeby nazbierać naręcze liści, które ja później dźwigam do domu w pokorze (i zachwycie). A kiedy postój się przedłuża, Major Mlekopij nakazuje iść dalej tonem nie znoszącym sprzeciwu, a krzyk roznosi się szerokim echem po całym bulwarze. Maszerujemy więc dalej, aż do następnego ślimaka, następnej ławki, lub kwiatka. A z pobliskiej kawiarni dolatują strzępy dźwięków. To Diana Krall czaruje pochylonych nad popołudniowym latte spacerowiczów, otulonych wrzosowymi kocami z polaru.

Kocham jesień. Nawet kiedy pomiędzy jednym placem zabaw a drugim zbieram zaledwie jej małe okruchy. Chowam po kieszeniach. Nikt nie wie. Pułk idzie dalej.

 

DSC_7877 DSC_7865 DSC_7863 DSC_7880 DSC_7888 DSC_7906 DSC_7900 DSC_7901 DSC_7911 DSC_7908 DSC_7914 DSC_7924 DSC_7931 DSC_7933 DSC_7922

 

 

Pin It

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *