Papuga

by • 22 października 2012 • DZIECKO, WSZYSTKIE WPISYComments (0)654

Nigdy nie byłam zwolennikiem kroczenia po wydeptanych ścieżkach. Sama dorastałam w wolności wyboru podążania za swoimi zainteresowaniami i taką samą wolność chciałabym zaszczepić w moich dzieciach. Oczywiście, że niektóre predyspozycje są rodzinnym spoiwem i warto je kultywować, o ile jest to faktycznie rozwijanie talentów, a nie zaspokajanie własnych ambicji lub ego.

Zdumiewa mnie jednak łatwość, z jaką dzieci, już te najmniejsze, starają się naśladować wzorce, jakie świadomie i nieświadomie im przekazujemy. Zosia sięga po aparat jak po pudełko kredek, które nie kryje tajemnic. Dobiera się czasami do gitary Daniela. Ostatnio przyłapałam ją na tym, że uczy swoje misie jak należy się modlić.

Zapaliła mi się czerwona lampka. Chciałabym, żeby naśladowała tylko to, co najlepsze. Żeby mogła wybierać z bogactwa domowych aktywności, nie tylko sztampowej rutyny. Jak bardzo muszę zmienić siebie, żeby ona mogła żyć pełniej i lepiej…

DSC_5903

DSC_5901

DSC_5506

DSC_5508

DSC_5465    DSC_5466

DSC_5900

Pin It

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *