Posts Tagged ‘Gdynia’

Marcowe nanochwilki

W marcu, jak w garncu. Trochę się działo.   Nawet Zosia odczuła zamieszanie pogodowe.. Na jednym rysunku śnieg, tęcza i kwitnące kwiaty. I kotki rzecz jasna.   W Bochni w sh odnaleźliliśmy zaginionego brata naszego tygrysa Stefana. Radość była wielka. A rysunek poniżej nosi tytuł "Tata i ja".     ...

Niemoc

Gdzie to światło? Gdzie słońce? Gdzie chociaż jakieś jaśniejsze niebo? Jestem chyba klasyczną ofiarą syndromu SAD bo bez zasilania słonecznego po prostu nie funkcjonuję. Do tego jeszcze inne czynniki (o których na razie nie powiem) sprawiają, że próbuję jedynie z dnia na dzień dotrwać do wiosny. Aż tyle.    ...

Na drzewach nie ma liści, w parku nie ma dzieci…

Wybrałyśmy się na spacer do naszego ulubionego (i najbliższego) parku na Kamiennej Górze. Oprócz służb porządkowych, spotkałyśmy jedno dziecko, kilkoro zagubionych spacerowiczów i dwa psy. Gdzie się podziały te wszystkie dzieci, które okupowały plac zabaw? Czekają na śnieg, czy na wiosnę? Nota bene, służby porządkowe w parku to takie marnotrawstwo...

Idzie nowe…

Idą zmiany, na które czekałam długo. Może idą nieco szybciej, niż zaplanowałam, nieco inaczej, niż w sposób najprostszy, ale idą. Kolejny raz jestem zaskoczona rozwiązaniem, którego w ogóle wcześniej nie brałam pod uwagę, a które może być najdoskonalsze. I kolejny raz wydaje mi się, że Bóg ma poczucie humoru. To,...

Kamienna Góra

Mamy to szczęście, że mieszkamy w bardzo urokliwej dzielnicy Gdyni, u stóp Kamiennej Góry. Dużo tu krętych schodów, porośniętych mchem kamienic i dzikich ogrodów. Jest też jedno miejsce, do którego wracamy często. Do parku. Jest bardziej kameralny, niż przestrzenny, ale ma wszystko, czego nam potrzeba - zadbaną murawę, kasztanowce, plac...

Morskie wakacja Dziadka Leszka

  Sierpniowa pogoda nie zawodzi. Codziennie jesteśmy na plaży - dla Zosi to po prostu zamiennik piaskownicy. Słońce nabiera nasycenia, morze też jakoś bardziej niebieskie, a lody ciągle smakują tak samo dobrze. Wakacje. Chociaż nie, codzienność. Odwiedził nas Dziadek Leszek, żeby przez kilka dni również skorzystać z uroków morza.  ...

Co trzy żywioły, to nie jeden

Zosia jest przeszczęśliwa. Przyjechali do nas przyjaciele ze swoimi córeczkami. Dzieci do towarzystwa w domu i to na cały weekend? Raj dla naszego szkraba. Nawet jedzenie posiłków nabrało nowego wymiaru. Plaża jeszcze bardziej kusi, lody smakują bardziej niż wybornie, a zabawki są odkrywane na nowo. Aż miło popatrzeć :)  ...