Jeszcze najmniejszy, ale już większy

by • 14 października 2014 • DZIECKO, WSZYSTKIE WPISYComments (0)1133

Zosia z tygrysimi uszkami na głowie podchodzi do Frania:

– Franioooooo, popatrz, jestem tygryyyyyyseeeeem. Ale nie takim prawdziwym. Tylko udaję, nie bój się.

Później przyniosła całe naręcze książeczek i ustawiła wokół Frania.

– Franioooooo, to są książeeeeczki, to nie mleeeeczkoooo, nie wolno ich jeść.

– Zosiu, chciałaś, żeby Franio sobie pooglądał książeczki? – pytam.

– Nie mamo, układam płotek dookoła, żeby nam nie uciekł.

Cóż, faktycznie rośnie jak na drożdżach, ale do samodzielnych wycieczek chyba jeszcze daleko :-)

 

DSC_7947 DSC_7942 DSC_7956 DSC_8000 DSC_7997 DSC_7996 DSC_7990 DSC_7986 DSC_7961 DSC_8013 DSC_8021 DSC_8038 DSC_8046 DSC_8045 DSC_8048 DSC_8054 DSC_8056 DSC_8061 DSC_8069 DSC_8074 DSC_8078 DSC_8087 DSC_8109 DSC_8111 DSC_8115 DSC_8113 DSC_8123 DSC_8127 DSC_8129

Pin It

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *