Nie wracaj do mnie szybko

 

Już nie wróci. Definitywnie. Po tym weekendzie chyba nikt nie ma wątpliwości. Zima, która wymęczyła wszystkich.

W minioną słoneczną niedzielę chyba wszyscy wyszli z domów. Trudno się dziwić. Wszystkich cieszyło słońce. Od razu wszystko wygląda inaczej, na wszystko jest ochota. Popołudniu zabrakło nawet lodów w większości okolicznych lodziarni.

A zimie nie odmawiam piękna. Po 6 latach znowu zamarzło morze i był to widok co najmniej bajkowy. Na lodzie gromadziły się całe stada ptaków, a ludzie korzystali z okazji, aby dosłownie chodzić po wodzie.

Dawno jednak już mróz i okołozimowe zmartwienia nie dały się nam tak mocno we znaki. Mróz jeszcze nie trawi tak dotkliwie, jak brak słońca.

Robię zatem wiosenne porządki w zdjęciach i żegnam się z ostatnimi miesiącami, za którymi nie będę tęsknić.

 

      

Leave a comment