home
repliki zegarków edox rolex tanie repliki zegarkówrepliki zegarków repliki zegarków szwajcarskich

Och narodzie…

by • 11 listopada 2014 • WSZYSTKIE WPISY, ZA MGŁĄ2 komentarze1794

 

 

W osiedlowym sklepie pani przede mną kupuje ciastka na wagę. Mają być kruche, z czekoladą, orzechami i najlepiej jeszcze okrągłe. Ekspedientka szuka odpowiednich. Są kruche, ale bez orzechów. Albo z orzechami, ale bez czekolady. Stara się znaleźć jakąś alternatywę. Idealnych brak. Klientka nie kryje swojego niezadowolenia. – Nie proszę pani, takich to ja nie kupię – odpowiada z grymasem, pogardliwie rzucając kątem oka na kolejne ciastko, jakie pokazuje jej ekspedientka. Odchodzi.

Trzymając Zosię za rękę, manewruję wózkiem obładowanym zakupami (i Frankiem), starając się wjechać wąskim podjazdem do kolejnego sklepu. Mija mnie jakiś chłopak, na oko dwudziestoletni, zatrzaskuje ciężkie drzwi tuż przed nosem.

Święto Niepodległości. Tłumy ludzi na bulwarze. Rozpoczął się właśnie bieg na 10 km. Nie zdążyłam przejechać z wózkiem na drugą stronę ulicy, więc biegnący (bez mała tysiąc osób), odcięli nam drogę do domu. Skoro mamy nad morzem jeszcze trochę zabawić, idę zaopatrzyć się w gorącą czekoladę w Bike Cafe. Kolejka, jak przystało na święto narodowe, długa. Za mną ustawiła się jakaś pani. Jej mąż przychodzi po kilku minutach i komentuje opieszałość obsługi i ceny. Oczywiście odpowiednio głośno, aby usłyszał to chłopak zza lady. Chłopak wyraźnie się zmieszał.

Bezinteresowna nieuprzejmość. Nie trzeba o nią specjalnie zabiegać. Ot, ktoś miał zły dzień, może trochę zmarzł, może cukier się skończył do kawy. Skoro ty masz zły dzień, to dlaczego ktoś inny ma mieć lepszy. Po co masz przepuścić kogoś w kolejce, przecież ciebie nie przepuszcza nikt. Sprzedawca pomylił się o złotówkę na twoim rachunku? Oszust jak nic!

Rozliczamy bliźnich z naszych własnych grzechów. Czynimy im właśnie to, co nam samym niemiłe. Czujemy ulgę. Zeszło trochę pary.

A może warto ugryźć się w język czasami? Może nawet coś stracić, żeby drugi mógł mieć lepszy dzień? Spiralę dobra można nakręcić równie szybko, jak spiralę niechęci, a plon przyniesie obfitszy i lepszy. Każdy następny dzień może być dniem zwycięstwa nad narodową skwaszoną miną i krytykanctwem.

Możesz być dla kogoś aniołem. Nie bądź mu wilkiem.

DSC_9027 DSC_9028 DSC_9031 DSC_9032   DSC_9037 DSC_9048 DSC_9061DSC_9068  DSC_9095 DSC_9085DSC_9065

Pin It

Related Posts

2 Responses to Och narodzie…

  1. Casper napisał(a):

    ..a przynajmniej nie bądź dla innych wilkiem skoro nie potrafisz być aniołem!

    W trudnych czasach przyszło nam żyć, z jednej strony nie ma się co dziwić, Biblia mówi jacy ludzie będą w miarę upływu czasu (2 Tym 3,1-) ale jednak mimo to chciało by się żeby było inaczej, lepiej, spokojniej, radośniej. I choć wiem, że sam tego nie zmienię jednak będę się uśmiechał do ludzi mijanych na ulicy i życzył im dobrego dnia, mimo że jest im to obojętne.
    Samolubstwo i samouwielbienie – oto jak najczęściej można opisać młode pokolenie.
    Dlaczego w cywilizowanych społeczeństwach wciąż tak często stykamy się z chamstwem i prostactwem? Dlaczego małe dzieci robią krzywdę zwierzętom? Dlaczego rodzice krzyczą na nauczyciela, że ten ukarał ich dziecko, bo było niegrzeczne? Dlaczego łatwiej jest przeklinać niż pozdrawiać? Dlaczego tak mało i coraz mniej kierowców przepuszcza innych? Dlaczego kobiety w ciąży piją i palą? Dlaczego, dlaczego, dlaczego…. Można pytać bez końca.
    Jaka czeka nas przyszłość (na tej ziemi)? W jakich czasach przyjdzie żyć naszym dzieciom? Czy trendy tego zepsutego świata ściągną je z drogi po której chciałbym żeby szły? Czy strach przed przyszłością to oznaka słabej wiary czy świadomości, że za mało się staram?
    Nikogo nie zmienimy gadaniem, pokażmy dobry przykład, mimo że oznaczałoby to bieg pod prąd. Musimy promieniować dobrą energią inaczej sami ostygniemy z czasem!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *