Posts Tagged ‘bulwar nadmorski’

W biegu

  Czas pędzi do przodu na oślep. Ustępuję mu drogi. Powietrze aż zawirowało, kiedy mnie minął. Bezradnie odprowadzam go wzrokiem w dal. Kończę swój dzień o trzeciej nad ranem, by kolejny rozpocząć o piątej. Dni zlepiają się jak makaron, którego nie zdążyłam odcedzić. A zupa i tak już zimna. Dni równie krótkie,...

Into the wild

Wyrwaliśmy się z domu w weekend. Pierwszy dłuższy spacer, oczywiście nad morze. Słońce zwabiło na bulwar tabuny ludzi, psów i ptaków. Emeryci opalali się na ławeczkach; ci rasowi bez koszulek (na rzeźbę za późno, masy aż nadto). Jakaś rodzina konsumowała obiad na wynos (tradycyjnie pizzę z Ankera), nastolatki okupowały mur...

Ćma

Czasami mam wrażenie, że na czole mam napisane wielkimi literami "zagadaj mnie na śmierć". Lubię słuchać ludzi. Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział, nie od parady uszu się ma dwoje, a usta tylko jedne. Ale bez przesady. Ja też lubię czasem coś powiedzieć. Albo chociaż pobyć w ciszy. Ciszę kocham. Kiedy...